Okiem specjalisty

dr Anna Gagat – Matuła 

Adiunkt Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN, Kwalifikowany diagnosta i terapeuta zaburzeń spektrum autyzmu, logopeda, terapeuta behawioralny, pedagog specjalny, pedagog wczesnoszkolny.
Dodatkowo pracuje w zespole diagnostycznym w Specjalistycznej Poradni dla Osób z Autyzmem. Prywatnie szczęśliwa żona i mama 7 letniej Hani.

Badania pokazują, że używanie tabletów i smartfonów ma negatywny wpływ na rozwój mózgu dziecka. Pogorszeniu ulegają umiejętności społeczne,może dojść do opóźnienia w rozwoju mowy, czas koncentracji na zadaniu jest krótszy, występują problemy z zachowaniem i labilność emocjonalna. W niektórych przypadkach zachowanie dziecka myląco przypomina symptomy zaburzeń ze spektrum autyzmu. Dlatego najcenniejsze co możemy dać naszym dzieciom to czas spędzony razem (wspólna zabawa). Nie zastąpi tego żaden przedmiot. Przyjaźni i miłości nie zbudujemy żyjąc obok siebie. Dajmy dzieciom solidne podstawy w życiu – pierwszą, fundamentalną , silną wieź rodzic- dziecko, a na niej zbuduje ono swój świat i rozwinie skrzydła.

Sylwia Rybicka

Sierżant sztabowy
w Wydziale Kryminalnym

Drodzy rodzice , opiekunowie. Kiedy dziecku brakuje uwagi najbliższych, zaczyna walczyć o jakiekolwiek zainteresowanie, niekoniecznie ciepłe i przyjazne. Brak zainteresowania dzieckiem skutkuje tym, ze dzieci sięgają po alkohol, narkotyki, wchodzą w konflikty z prawem, dochodzi również do bojek w szkole. Dziecko w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę, jeśli rodzic nie poświęca mu uwagi, w ten sposób szuka osób którym może zaimponować, stać się w centrum jakiegokolwiek zainteresowania .

Kinga Ryznar

lekarz medycyny, w trakcie specjalizacji.
Prywatnie mama 3 letniego Aleksandra
i brzuszkowego maleństwa.

W dzisiejszych czasach ciężko sobie wyobrazić życie bez telefonów, smartfonów które obecnie pełnią całą masę funkcji, bez których nie potrafimy się obyć. Jako lekarz nie raz widuje w przychodni rodziców z dziećmi, z czego mama wraz z dzieckiem czekając w kolejce spędzają ten czas w telefonie. Są razem ale jednak obok siebie. Rodzice nie wiążą objawów zdrowotnych dzieci z nadmiernym korzystaniem z telefonu, swoich zresztą też nie. Jeśli nasze dzieci już teraz mają problemy ze wzrokiem, bólami głowy, mięśni, są rozdrażnione, to co będzie dalej? Przykład idzie z góry, zadbajmy by był właściwy.

Magdalena Czajka – Grudzień 

Terapeuta zajęciowy w Szpitalu
Specjalistycznym w Sandomierzu.
Prywatnie mama dwóch córek –
2 letniej Laury i 9 letniej Emilii.

Zdarzają się momenty, chwile, w naszym życiu, kiedy mamy natłok spraw, obowiązków, przykrości. Cały czas ktoś od nas czegoś oczekuje. Czekamy tylko na chwilę, kiedy przekroczymy próg naszego domu i zasiądziemy wygodnie w fotelu. Wtedy zaczyna się inne życie z dala od pracy. Niby spokojniejsze. Ale czy to aby na pewno? Z każdego kąta w domu słyszysz: Mamo! Tato! – Co z tym robisz? Szukasz spokoju, chcesz się odciąć od dzieci, które Cię potrzebują, które za tobą tęsknią, chcą kontaktu z Tobą. W tej chwili stajesz się wyrozumiałym rodzicem, postępowym, ulegającym. Pozwalasz dziecku na swobodę, dając mu w pełni dostęp do Internetu, telefonu, bajek. Ty – RODZICU- masz spokój, czas dla siebie. Ale czy zastanawiałeś się co będzie za parę lat? Kiedy Twoje dzieci będą już dorosłe? W swojej pracy zawodowej, jako terapeuta zajęciowy, pracujący na Oddziale Psychiatrycznym, spotykam się z dorosłymi ludźmi, którzy właśnie tak opisują swoje dzieciństwo, swoje wspomnienia, swoje relacje z rodzicami. Mogłem wszystko, miałem wszystko, poza rodziną, poza poczuciem bezpieczeństwa i miłością. Nie czułem się zauważany, zawsze było coś ważniejszego ode mnie. Dla paru chwil spokoju relacje z najbliższymi zatracają się, stają się oziębłe. Gubimy się w pędzie życia, pracy i problemów. Efekt jest taki, że tracimy to co najcenniejsze, bycie potrzebnym swoim dzieciom. Taka postawą powodujemy, że dzieci czują się odrzucone, niepotrzebne, osiągają bardzo niski poziom frustracji, nie liczą się z uczuciami innych, a to tylko dlatego, że nie są ich nauczone. Relacje z dziećmi stają się pozorne, płytkie. Zaczynają się problemy, nie wiesz kim stają się Twoje dzieci, z kim się identyfikują, jakie przyjmują wzory do naśladowania i normy. Nie wiesz jakie mają problemy, co czują, co myślą. Nie znają pojęcia ciepła rodzinnego domu, wspólnych zabaw, rozmów, przytulania. Nie mają zaspakajanych podstawowych potrzeb, jakie powinna zaspakajać rodzina. Dlatego zastanów się rodzicu, co robisz ze swoim wolnym czasem i z czasem swoich dzieci. Czy chcesz dać dziecku wsparcie, prawidłowy rozwój emocjonalny, otwartość na świat i innych, czy chcesz wysłać go w świat cybernetycznych doznań, nie wnoszących w jego życie żadnych doznań poza lekceważeniem, odrzuceniem, czy nieufnością. Niekiedy cena jaką płacisz za swój spokój jest bardzo wysoka, nie zawsze natychmiastowa, więc zastanów się RODZICU dwa razy nim podejmiesz decyzję, co zrobić, ze swoją chwilą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W celu zachowania najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w plikach cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki.
Polityka prywatności
Jak wyłączyć pliki cookie
AKCEPTUJĘ
Facebook
INSTAGRAM